HISTORIA SZKOŁY W ORSZYMOWIE

Pierwszą wzmiankę o szkole w Orszymowie jednej, jedynej w okolicy znajdujemy w kronikach z roku 1598.

Była to szkoła obejmująca swym zasięgiem 23 wsie.

Początkowo uczył w niej nauczyciel, a później miejscowy organista. Niektóre wsie, jak Orszymowo i Wilkanowo dawały dziesięcinę na utrzymanie i potrzeby tej szkoły. Istniała ona do roku 1700. Dalsze jej losy nie są znane.

W kronikach jest także wzmianka, z której dowiadujemy się, że w roku1819 nie ma w Orszymowie zorganizowanej szkoły elementarnej. Początkowej nauki, tj. czytania i pisania uczy miejscowy organista. Nauka odbywa się tylko podczas zimy, jednak i tak nie wszystkie dzieci z niej korzystają.

W kronice parafialnej ks. Marcelego Przedpełskiego z 1905 roku czytamy:

... ,, Za przykładem bojkotu i strajków w całym kraju, zastrajkowały szkółki w Orszymowie i Niździnie. Dzieci zażądały polskiej szkoły.6 i 7 listopada 1905 r. opuściły szkołę ze śpiewem ,, Boże coś Polskę", podręczniki rosyjskie podarły, orła rosyjskiego ze szkoły orszymowskiej ktoś w nocy zdjął. Nauczyciele na mocy swego Zjazdu 4 grudnia, zobowiązali się wszyscy do nauki w polskim języku i zaraz go do szkół wszystkich wprowadzili. Gminy na uchwałach zażądały także polskiego języka. Nauka polska była więc od 5 grudnia do 20 stycznia 1906 r. Przez ten czas dzieci jakby ożyły. Krótko jednak trwała uciecha dzieci i rodziców.

Nauczyciel Tuszyński Józef z Orszymowa za wprowadzenie języka polskiego do szkoły otrzymał dymisję. Później jednak był ponownie przyjęty".

... ,, W celu szerzenia oświaty i zakładania po wsiach szkół dnia 16 grudnia 1906 roku ludność parafialna Orszymowa bardzo chętnie zawiązała Koło Macierzy Szkolnej. Nie długo jednak ono egzystowało. Rząd rosyjski rozwiązał Macierz".

... ,, W 1912 roku ustąpił z Orszymowa Tuszyński Józef. Czas wolny od obowiązków poświęcał na pracę ludową. Zostawił po sobie imię dobre jako nauczyciel i człowiek. Po nim objął obowiązki pan Grzegorzewski z Niździna".

Szkoła w Orszymowie w tamtym czasie stała około 60 metrów na północ od kościoła. Był to budynek drewniany, kryty słomą. W północnej połowie budynku mieszkał nauczyciel, południową zaś przeznaczono na izbę lekcyjną. Wejście do szkoły było od ulicy. Nauczyciel i kierownik w jednej osobie uczył od godziny ósmej rano do czwartej po południu. Żona zajmowała się gospodarstwem. Działka szkolna o powierzchni około 1 hektara z niewielką łączką nad rzeką Ryksą pozwalała na utrzymanie krowy. Gdy brakowało dla niej paszy, chętnie dopomagali nauczycielowi właściciele okolicznych folwarków.

Po panu Grzegorzewskim, który przeniósł się z rodziną do Płocka, uczył w Orszymowie Samuel Rotz i pani Helena Szajewska.

W latach 1930-1931 obowiązki kierownika pełnił pan Jan Świtalski, a w latach 1932-1933 pan Tadeusz Filipowicz.

Ponieważ przybywało dzieci i nauczycieli, przestała wystarczać jedna izba lekcyjna, podzielona na dwie części. Zarząd Gminy Święcice wynajął izbę lekcyjną od gospodarza Aleksandra Łagodzińskiego. Pomieszczenie to było odległe od szkoły o około pół kilometra. Było to niezbyt dogodne położenie, zwłaszcza podczas jesiennych deszczów i wiosennych roztopów. Idąc do tej klasy, dzieci często gubiły w błocie obuwie.

W 1931 r. za namową wójta - Bolesława Pielata i Sekretarza Zarządu Gminy - Franciszka Jaworskiego, sąsiad szkoły, pan Bolesław Dziarnowski dobudował przy swoim domu jedną izbę. Wstawiono tam kilka czteroosobowych ławek i przeniesiono klasę czwartą. Było to blisko budynku szkolnego.

Nauczyciele mieszkali u gospodarzy, a kierownik zajmował mieszkanie w budynku szkolnym.

Tak było do roku 1933. We wrześniu tegoż roku obowiązki kierownika szkoły objął młody nauczyciel, pan Stanisław Gołębiowski - wychowanek Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego im. Bolesława Krzywoustego w Płocku. Był on bardzo dobrym nauczycielem i organizatorem. Gdy poznał bliżej środowisko, wystąpił ze śmiałym projektem budowy nowej szkoły w Orszymowie. Jako dowód poparcia dla tego pomysłu, posypały się dobrowolne składki od rodziców. Wiele prac, takich jak zwózka materiałów, kopanie fundamentów, wnoszenie cegły na rusztowania wykonywali rodzice i starsi uczniowie.

Dnia 22 lipca 1934 r. W zalakowanej butelce w fundamenty budynku szkolnego wmurowano ,, Akt errekcyjny".

Dnia 3 września następnego roku nauka dzieci w Orszymowie rozpoczęła się w nowym gmachu. Był to budynek piętrowy, miał na dole trzy i na górze trzy duże sale lekcyjne. W tym samym gmachu mieściło się mieszkanie kierownika szkoły na piętrze, na dole zaś było mieszkanie dla jednego nauczyciela.

Do Siedmioklasowej Publicznej Szkoły Powszechnej w Orszymowie uczęszczały dzieci z następujących rejonów małych szkółek: Rębowo, Ciućkowo, Gałki, Niździn, Święcice, Nakwasin, Dzierżanowo. Niektóre dzieci miały do szkoły bardzo daleko, bo około 10 km., ale chcąc mieć świadectwo 7 klas szkoły powszechnej, decydowały się na podjęcie tego trudu.

Do 1939 roku szkoła w Orszymowie nosiła imię Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego.

Wakacje 1939 r. Zbliżały się ku końcowi. Kierownik szkoły przygotował szkołę na przyjęcie dzieci. Uczniowie zaopatrzyli się w podręczniki i przybory szkolne. Lecz zamiast głosu szkolnego dzwonka, dnia 1 września, usłyszeli huk wystrzałów i krótki komunikat przez radio: ,, Wojna!"

9 września 1939 r. Około godziny 14 samochody niemieckie wjechały do Orszymowa. Szkołę zajęli Niemcy. W kwietniu 1940 r. Kierownika Gołębiowskiego zabrano do obozu Manthausen. Jego mieszkanie zajął nauczyciel - Niemiec, który uczył dzieci osiedleńców niemieckich zamieszkujących wieś Pruszczyn. Lekcje odbywały się w salach na parterze, zaś te na piętrze zamieniono na bank. Dzieci polskie do szkoły nie chodziły.

Tak minęły lata wojny. Po wyzwoleniu, w 1945 r. polskie dzieci wróciły do szkoły. Na kierownika powołano pana Możdżonka. Sprawował on tę funkcję do 2 lutego 1946 r., kiedy to zginął w wypadku samochodowym w okolicach Modlina. Od lutego 1946 r. obowiązki kierownika zaczął pełnić pan Władysław Nowak. Funkcję tę pełnił aż do roku1967. W roku 1967 kierownikiem zostaje mianowany pan Ryszard Wiśniewski. Za jego kadencji rozpoczęto rozbudowę budynku szkolnego w Orszymowie. W pierwotnych zamiarach miał to być budynek piętrowy, zlokalizowany od zachodniej strony budynku starego. Budowa ta ciągnęła się przez prawie 20 lat. W końcowym efekcie dobudowano tylko parter, który mieści 2 sale lekcyjne, pokój nauczycielski, łazienki i mieszkania dla dwóch rodzin nauczycielskich, a w podziemiach znajduje się niewielka sala gimnastyczna, szatnia i kotłownia.

Pan Ryszard Wiśniewski kieruje orszymowską szkołą do roku 1985. Po jego odejściu na emeryturę dyrektorem zostaje jego żona, pani Alicja Wiśniewska. Kieruje szkołą do emerytury w roku 1989. 15 sierpnia 1989 r. funkcję dyrektora obejmuje pani Marianna Cichocka i pełni ją do roku 1994.14 czerwca 1991 r. szkole w Orszymowie przywrócono imię Marszałka Józefa Piłsudskiego. Następnym dyrektorem był pan Andrzej Barciński, który kierował szkołą w latach 1994 - 1999. W 1999 r. powołano go na dyrektora nowopowstałego Gimnazjum w Małej Wsi. Nowym dyrektorem - wybranym w drodze konkursu - została pani Zuzanna Niemirowska, wieloletni pracownik orszymowskiej szkoły. Funkcję tę pełni do chwili obecnej.

AGNIESZKA WASIELEWSKA